Ciekawa jest rzecz, która pokazuje, jak bardzo niektórym na Tobie zależy. Mówi Ci pewna osoba, że Cię kocha, o ja pierdole, jak kocha, a później....
W moim wypadku było tak, że osoba wręcz płakała, że mnie kocha, a później dowiedziałam się rzeczy następującej, a mianowicie.
Osoba powiedziała, coś co było nieprawdą na temat związku i jego zakończenia, dodatkowo ponoć osoba zerwała, a ja pierwsze słyszę. Ciekawe było, że osoba, a raczej kompletny śmieć był w swoich opowiadaniach hardcorem, a w rzeczywistości jebanym flakiem i babiszonem. Nie śmiać się, uwaga! Beksa lala i nic więcej, a teraz śmieć nic nie warty.
Pokażę mu na co mnie stać, bo nie daruję mu tego co powiedział, zwłaszcza, że w tylu rzeczach mu pomogłam. Nie mówię, że on mi nie, ale widzisz, ja nic nie mówię na jego temat. W dupie mam ile osób mnie przez to znienawidzi, mam w dupie sam fakt, że go zranię, że rozpierdolę jego męską dumę i ego, które jest większe od niego samego. Wyjebane. Miałam nie kląć, ale wiesz, że jeśli nie masz skończonych 18 lat to nie możesz tego czytać. Na fbl się nie rozpiszę, bo po co grozić na forum publicznym, ale jak będę musiała to zawalczę. Chodzi przecież o moją opinię, nie w jego oczach. Teraz w sumie wyjebane mam na to, co sądzą o mnie ludzie. Nie jestem jędzą, nie jestem zdzirą i pomiatać też sobą nie dam, oj nie dam. Nie pozwolę. Będzie trzeba, będzie furia, będę się bić. Nie ważne, czy kobieta czy mężczyzna.
Mateuszku pokaż mi swoją Wiolę, chętnie ją poznam. Słyszałam, że jest natury dającej. Trafił swój na swego, miłego ruchania. Już do nie powiem, innych osób mam więcej szacunku niż do Ciebie i wiesz, co jeszcze? Doszłam później do wniosku, że jesteś kompletną porażką, a Bóg chyba stworzył Cię tylko dla żartu. Miło mi było się pobawić. Chcesz jędzy i zdziry, to dopiero pokażę Ci to oblicze. Nie mam jednego, mam inne na każdą okazję. To będzie idealna okazja. Kocham to, co robię, kocham to, czego nie robię i kocham siebie i chyba nikogo więcej.
Nie liczę poza tym PRAWDZIWYCH przyjaciół, do których nie należysz. Miałam wiele tajemnic i jeszcze byłam miła, na prawdę. Współczuję Ci tego, że po prostu jesteś sobą.
Ha! Koniec zacnej notki :)