2 sie 2012

Ha, ha, ha.

Śmieszne to, bo nadal nie mam swojego lapka. Na szczęście znalazł się `zastępczy`.

Ciasto pachnie pięknie w całym pustym domu. Jestem tylko ja i moja kochana siostra. Kot i pies. Nie zapomnę o rybkach. Muzyka gra sobie z pendraka i jest spoko. Śniadanie  z jajecznicy z kurkami i w ogóle problem z żołądkiem... (?!)
Jajebie, ale pachnie. Kocio ucieka. Mnie boli głowa, brzuch na szczęście już nie. Seba jest świnią straszną. W ogóle ja też mam swoją własną świnię. W dodatku ogląda brzydkie filmy.
Shit happens always happen to me.
Nie chce mi się pisać, wymyślać historii. I tak nikt tego nie czyta.