Jutro zajęcia u pana Roberta, a ja zapomniałam kupić farbę. Jutro może na długiej przerwie szybko pójdę, co? Pójdziesz ze mną?
Jestem trochę zmęczona, chociaż nie wiem czemu. No, może wiem. Dzisiaj w dzień nie spałam, na cały dzień oczywiście. Nie liczę 15stu minut na historii, kiedy pani pytała kolegę z pierwszej ławki przy ścianie. Taki dzień po prostu.
Później wpadłam do domu, zjadłam obiad i do Olsztyna. Zakupy!!! To nic, że nie dla mnie, to nic, ale ja się cieszę! Byłam z Lyly i Burym i powiem, że było fajnie. Musimy sobie częściej takie 'ekipowe' wypady do Olsztyna robić, niech no ja zrobię prawko!
Nie wiem, co ze sobą zrobić dzisiaj, jestem jakaś taka zamieszana, jakaś nieogarnięta, gdzieś się zgubiłam, serio tak się dzisiaj czuję. No, ale co tam. Miałam się za siebie wziąć, żeby zrzucić to, co mi się przytyło, ale nie mam teraz weny. Później, kiedyś tam.
Bury, wygram zakład!
Ewik, sto lat! ; *
Koniec.
