Nic nie jest złe jakby się temu przyjrzeć. Tylko nie za blisko czasami, bo można znaleźć połamane plusy ;) najgorsze są 'sandry' czyli w naszym slangu komary po prostu. Tną gdzie popadnie, nie patrzą, ręka, noga, siedzenie, czy inna część ciała.
Miałam mieć swój pokój. Trochę mnie to irytuje, bo nadal go nie mam. Obiecali mi, a jak nie, to mogli pomyśleć wcześniej. Będę sie boczyć teraz, nie mam wyjścia, bo się nie bawię tak. Będzie według moich zasad! O!
Poza tym, jak wujek z ciocią pojadą (nie to, że ich wyganiam, ale mogliby już jechać i dziadków ze sobą zabrać), to pogadm z Babcią o tym pokoju, bo to oni tam urzędują. Nie wiem, co prawda jak mam się do tego zabrać, jak do wszystkiego, ale będę musiała, bo jak nie zapytam, to się pewno nie doczekam, never.! Czy ktoś mi powie, dlaczego to ja muszę psa wyprowadzać? I dlaczego to ja muszę wyby karmić? Ludzie (moi szanowni rodzice) macie DWOJE dzieci. Co to ja jestem?!
No i cały dzień zapierdzielanie po uszy, o sorry nie dzień tylko tydzień, a ona dalej sapie. On też... ehhh.
Koniec narzekania :D Kocham Cię Lu:Ciel, dziękuję, że jesteś, że tego wszystkiego słuchasz, chociaż pewna jestem, że nie zawsze masz na to ochotę, bo każdy tak ma, że mnie wspierasz i pocieszasz. To miłe Onee Sama! 3MAJ SIĘ ; *