Cóż, pirat życiowy, pirat, który przekracza prędkość życia... śmieszne... tak mi jakoś przyszło do głowy.
Kocham to życie, choć z każdym dniem coraz mniej, ale pokażę im, że się nie poddam, że będę walczyć do upadłego. Nie zniszczy mnie żaden ból, bo jest ich tak wiele, że to już rutyna, człowiek się po prostu przyzwyczaja. Co z tego, że mam dosyć. Kit z tym, radzę sobie, dzięki NIM.
Pogięty świat, pełen wad, kłamstw, zła i krwi naszych bliskich... a mniejsza z tym. Żyje się dalej. Żyję po swojemu.
Co dalej... hm... nie wiem, ale wrócę, jak smok, jak król i nikt mnie nie pokona, potrzebuję tylko chwili zapomnienia, ale nie tu.
A wiem, dzisiaj deszcz padał...zwała, aż się człowiekowi odechciewa. No, ale to tylko deszcz, natura i tyle. Coś równie pięknego, jak słońce, jak burza, jak śnieg i wiatr.
To wszystko jest piękne przez swoją różnorodność, jak ludzie... nie?
Kocham <3 , ale tylko tych, którzy tego uczucia nie zmarnują...

