30 kwi 2010

Bez kawy

Dzień bez celu, dzień bez powodu... dzień, w którym nic, kurcze, nic się nie robi. Dupnie...po prostu dupnie. Na szczęście moja kochana Kahori była w szkole, miło na nią popatrzeć, aż człowiek się uśmiecha sa do siebie, że są jeszcze tacy ludzie, dzięki którym można się uśmiechać.

Poza tym nic nowego, poza nowymi postanowieniami. Nigdy więcej tego nie zrobić. Nigdy więcej nie ukrywać swoich problemów przed bliskimi, a dodatkowo nie robić głupot, co Wy- Ty na to?
Już te rany się goją, rany na duszy, sercu...

Kocham Cię Onee-sama! Bardzo, jesteś bliska memu sercu, taka 'swoja'- tak wiem, Twoje słowa, ale gdy to powiedziałaś zrobiło mi się ciepło na sercu. Ciepło, bo usłyszałam tak ciepłe słowo. To miłe, bardzo.

Jutro grull, a wcześniej spotkam sie z Onee-sama i Lylą, bardzo się cieszę. To mi napewno z rana poprawi nastrój.

Jutro chyba sobie nie pojeżdżę, chociaż nie piję. Ha,ha! Trudno, nie na tym świat się kończy.

Ola..pocieszna, ale cholera mała, nie powiem. Małe dziecko i tylko...dodatkowo zespół. Szkoda mi...Dziś płakała za mamą...to dziwne. Nie ważne.

Sayonara, Oyasumi nasai