Jak to się dzieje, że z dnia na dzień jest lepiej? Coraz lepiej, jak nie dzieki jednej osobie, to dzięki drugiej. Cholera, a wiecie, jak jeszcze będzie jak wszyscy zacznął działać? Cholera, po raz kolejny! Coś pięknego.
Rano była u mnie Kahori. Naśmiałam się, ale poza tym było super. Kocham z nią...z Tobą...przebywać. To są chwile warte uwagi, warte zapamiętania. Kocham Twój śmiech, Twój uśmiech. Ciebie...siostrzyczko Ciebie. Ten wiersz... ten list... jest jak piosenka, głęboka, od serca, jak J-rock The Gazette. Uważam, że jest cholernie głębokie. Piękne... nie mam słów, schowałam i zachowam to. Chcę...
Poza tym by girll...wszystko powyjaśniane. Wszystko załatwione, wszyscy w dobrym nastroju. To mi się podoba, bo nie mam się czym przejmować. I Daniel napisał... ten koleś jest śmieszny i ogólnie fajny, heh.
A teraz kabarety ogladam. Wypiłam 3 piwa...normalnie byłaby niezła faza, a tu zdziwko i nic. Hę?!
No okej. Może to i lepiej, jak na powrót do domu. Cieszę się....
Wszyscy szczęśliwi, to i ja nie mam się czym przejmować. Nie mam zmartwień i problemów! Będzie tylko lepiej i zaczynam w to wierzyć!
Kahori, kocham Cię Onee-sama! :* Bo wiele zależy od tego jak zacznie się dzień, a mój dzieki Tobie zaczął się wspaniale! I tak samo dzięki Tobie się skończy :D