Pogoda przyczynia się bardzo do wahań nastroju. Poza tym nie wiem, co się dzieje z tym światem, jakby sie wywrócił do góry nogami, chociaż świat nie ma nóg.
Dziś już nie byłam sama, była Tosia, ale nie było Kahori. Co się dzieje? Proszę, powiedz mi...odezwij się, daj znak.
Pada, pada, pada... i pada. Kurcze, deszcz. Nic do niego nie mam, nie mam, ale mogłoby się już rozpogodzić.
Uwaga! W czwartek ognisko! I koniec, szczegóły ustalimy w międzyczasie, a tak, byle do środy, byle do środy!
Uda mi się z biologii? Uda mi się, musi się udać! Koniec kropka!
Kocham Cię Kahori! Tęsknię za Tobą...