16 maj 2010

(-(-(-(--_--)-)-)-) ((O)_(O))

Wieczór, późna godzina, a na dworzu wiatr. To nic, bo jakiś jest cholernie przyjemny, jakoś dziwnie łagodny mimo, że gdy okno otwarte on huczy niemożliwie, a jednak.
Cóz, dzisiejszy dzień zleciał mi na... niczym. Wstałam po 12 i to pożądnie, a później do prawie 15 się ogarniałam. Tak mam w niedzielę, jak nie muszę nigdzie iść. Następnie zabrałam się za kombinowanie, ale jak mam wenę, to dobrze mi wychodzi nawet to. Udało mi się, co miało się udać i mam nadzieję, że... że Jej się spodoba. Naprawdę nie wiedziałam, jak się na początku do tego zabrać, ale w końcu jakoś wybrnęłam. Oby było dobrze, oby było dobrze. HuH.
Później z pomocą i z taśmą przybł Bury. Dzisiaj oglądałam z nim filmiki na youtube i moje własne z Gacktem i chłopakami z NewS'a. Super, trochę się pośmialiśmy.
W ogóle woziłam drzewo! Ha! Niestety tylko jedną taczkę, bo Harun nie chciała mi dać, ale potem ładowałam na taczkę. Zostałam huknięta w palec, ale nie boli. na szczęście, ale na początku myślałam, że normalnie za...trzasnę. No, ale jak to już jest złośc jest chwilowa. Wytrzymałam, nie wybuchłam.

Przez cały dzień prawie pisałam z Kahori, z małymi przerwami. Lubię gdy jest obok, nawet gdy to ma być tylko gadu, chcę czuć jej obecność nawet, gdy nic nie pisze i tylko siedzi przed swoim komputerem i patrzy w ekran. Wiem, że jest tam i jest obecna.
Pożyczyłam od niej wczoraj magazyny, jeszcze ich nie zaczęłam czytać, ale zacznę napewno. Bo są o Mandzie i o J-rocku, za którymi przepadam wręcz.

Cudownie jest mieć taką bratnią duszę, ale tak naprawdę, a nie tylko na pokaz. Nie muszę się afiszować z tym, że mam taką swoją, kochaną jak cholera Kahori i, że się przyjaźnimy, bo mimo, że bardzo sie z tego cieszę i bardzo mi z tym dobrze, to nie musi o tym wiedzieć pół świata, bo po co? Żeby zazdrościć nam tej więzi? Ah, to nie jest tak, że mają zazdrościć. My mamy się czuć dobrze ze sobą, w swoim towarzystwie, rozumieć się i po prostu dopełniać. Staram się, by było dobrze, bo mi cholernie zależy. Nawet nie wiedziałam, że można pokochać kogoś w tak krótkim czasie, tak wielką, siostrzaną i przyjacielską miłością. Nie wiedziałam, ale teraz wiem, wiem i doskonale się z tym czuje.

Dawno z nikim tak szczerze nie rozmawiałam, dawno się tak z nikim szczerze nie śmiałam, dawno już tak dobrze się z nikim nie czułam, dawno już mi tak nie smakowała herbata i ciastka. Naprawdę.

Tak bardzo chcę czuć się potrzebna... Kahori jest mi bardzo bliska. Chcę ją wspierać, chcę by czuła się dobrze, by nie cierpiała. Wiem, wiem, że nie wszystko da się zrobić, ale chcę być dla niej oparciem w złych chwilach, których przecież jest tak wiele. Chcę też by więcej się śmiała, bym mogła śmiać się z nią. Nie dziw się, więc, że się o Ciebie troszczę, bo o najbliższych trzeba się troszczyć. Trzeba o nich dbać i dbać o relcje z nimi. Chcę, żeby to co mamy przetrwało burze, a w słoneczne dni rozkwitało, jak kwiat.
Wiesz? Ty jesteś takim kwiatem, pięknym, delikatnym i o śłodkim nektarze, jakim jest Twoja piekna dusza. Jesteś wspaniała. Nie przestanę Cię w tym uświadamiać.


Do jutra!