19 maj 2010

Nic, a nic. I co? I nic, i dobrze, ha!


Kawa...
Później herbata za herbatą...
Jedzenie...cały czas i non stop. Masakra jakaś... Nie chcę! Opanuj się Ghymeeve, opanuj się!
No niby mam powód, ale jak teraz przesadzę to, co będzie później? O__O No masakra jakaś, masakra...

Jutro chemia i angielski, aż mnie to przeraża trochę, ale będę się uczyć, będę, bo muszę, bo chcę (?). No niby, nie?
Uhh... Jeszcze deszcz pada, ciągle pada, a już było tak ładnie w dzień, taaa. Nie ma nic do roborty to i się je. Cały czas... Wiem, że to głupie, ale jednak prawdziwe...
Yoshi Tatsu (jakkolwiek się pisze jego imię i nazwisko) WYGRAJ! Bo nie wiem, co Ci zrobię! Ciekawie ma włosy zrobione, ładnie. Podobają mi się jego włosy.
Cały czas gadu pada! Internet, czy serwer gadu-gadu? Juz nie wiem .


Ej, w ogóle obudzili mnie w nocy! Normalnie myślałam, że pozabijam, pozabijam przez ten telefon. Później zasnełam jeszcze raz, ale jak to już jest, nie wyspałam się. Nie ważne, nie ważne.


YOSHI WYGRAŁ! Ha! Pewnie, a co ?!


Huih, coś śmiesznego by się napisało, ale nie ma co? Co? Co?! CO?!?!
Nic...




Kończę chyba, bo i tak nic nie ma do napisania, fajnie było dzisiaj. Kahori pomogła mi narysować rysunek, trochę, ale pomogła. Dziękuję, musze coś ladnego Ci narysować kochana. Muszę i chcę, bo czmuż by nie. W niedzielę, może ognisko zrobimy? Nie ma to jak kiełbacha z nad ognia, nie? Uda się? Byleby nie padało!


Oyasumi nasai :*