Dzisiaj był dobry dzień, jak sobie tego życzyłam razem z Kahori. Dobre humory i odwalanie. Koło hali i w ogóle przez całe miasto z Wami, to jest coś, co człowieka wyluzowywuje. Przy Was jestem sobą i kurcze mogę się śmiać, mam z czego!
Dzień dobry...jo...ale gdyby nie rodzice, cholera, Ci jak czegoś nie spieprzą, to święto normalnie. To nie ironia, to sarkazm. Nie lubię tego, co mówisz tym swoim głosikiem tatusiu. To nie jest śmieszne, to boli i drażni. Czekaj odegram się! Mamo, Ty za to się dzisiaj nie przyczepiłaś, ale jeszcze jest trochę czasu. Może się uda.
Pani Jolanto, a pani to ma naje....ne we łbie i nic chyba już tego nie zmieni. Może jak się pani wyśpi wreszcie, to i sapać pani przestanie. Może potrzeba pani pożądnego stosunku, co by panią zmęczył i nie miałaby pani siły paszyska otworzyć?! Ha!
' Ja nie wiem, jak ona to robi, ale jak otwiera usta to pół klasy zasypia. Nie wiem czego to zasługa, czy tego, że tak przynudza, że tego, że może wali jej z pyska?!' Bu! I koniec...a następnym razem, jak pier...nę w ten gepardzi, chudy łepek, to się skończy. 'Weź, szkoda żyletki, jak jej przejedziesz po tych chudych plecach to żyletka się połamie!' Ha! Tu racja...ABC- Absolutny Brak Cyca!
W trzeciej klasie też jest historia, w trzeciej klasie się wezmę! Nie będzie chu*a we wsi!
Dzisiaj nie umieram, dzisiaj zaczynam od nowa żyć...;D A ze mną możesz pogadać po japońsku, wiesz? Śmiesznie Ci teraz? Mam taką nadzieje, po takiej lekturze ja bym się śmiała, ale po prostu coś ze mną nie tak? A tak poza tym, ten dowcip był świetny, nie ma na Ciebie mocnych.
Ja chcę jeździć! Ja chcę jeździć! Ja chcę jeździć!