21 kwi 2010

.Kawa

Być może jeste jeszcze wcześnie. Może za wcześnie. Nie, może nie.

Kawa, to coś tak pięknego, coś co dodaje energii i oddaje uczucia osoby, która ją robiła. Więc co znaczy kawa z pieciu łyżeczek z czterema łyżeczkami cukru? Moooocna!, ale dobra. 

Będąc teraz tu i pisząc to ogarnia mnie cholernie dziwne uczucie. Jakbym była nie na swoim miejscu. Może coś mnie omija? Coś tracę, przesypiam? 
Nie ważne, bo obok są osoby, które mnie potrzebują, ale ważniejsze jest to, że to ja potrzebuję ich bardziej. Taka jest prawda.

Gdy nie było Ciebie dzisiaj w szkole było mi smutno...dziwnie, pusto! Szybko zdrowiej, bo po prostu za Tobą tęsknię! 

Otacza nas tyle wspaniałych osób, niektóre są wspaniałe niestety tylko na pokaz. Nie wiemy kto to jest i w jakim momencie sie od nas odwróci, pewnie w najgorszym. Jednak chcę żyć chwilą, razem z Wami. Chcę się cieszyć i płakać, chcę skakać i tańczyć, śpiewać i milczeć, krzyczeć i szeptać. Byle tylko z Wami, z Tobą! O!

Ból codzienoości przy Tobie tak mnie nie przeraże, tak nie boli, bo wiem, że mogę sie nim z Tobą podzielić, a Ty choćbym tego bardzo nie chciała weźmiesz go również na swoje kruche ramiona.  

...i choć łzy napływają do oczu, nie mają prawa z nich wypłynąć na policzki...